Poczuj chemię do Skłodowskiej!

„Maria Skłodowska-Curie” opowiada historię naszej dwukrotnej noblistki od całkiem innej strony, od której poznali ją tylko nieliczni. Marie Noelle, reżyserka filmu zdejmuje dobrze nam znaną Marię Skłodowską-Curie z piedestału i przedstawia nam Manię – matkę, żonę, siostrę, kobietę. Film opowiada o okresie pomiędzy jednym z drugim Noblem. Był to niewątpliwie jeden z najbardziej burzliwych okresów w życiu Marii. Śmierć męża, tęsknota, trudności z wykonywaniem swojej pracy tylko ze względu na to, że była kobietą, aż w końcu głośny romans z Paulem Langevinem. Noelle pokazuje co działo się przez ten czas za kulisami, pozwala zajrzeć nam do psychiki Skłodowskiej, próbuje zrozumieć jej zachowanie, a wszystko to przedstawia zgodnie z prawdą.

Copyright: Kino Świat

Miałam wyjątkową okazję, aby uczestniczyć w rozmowie z twórcami po seansie. Muszę przyznać, że chciałabym odbyć rozmowę z reżyserem, bądź reżyserką każdego filmu jaki widziałam. Karolina Gruszka, która wcieliła się w tytułową rolę, wyjawiła, że w dużej mierze inspirowała się zapiskami z dziennika intymnego, który pisała do męża po jego śmierci, korespondencją między Marią a jej córkami, a nawet Albertem Einsteinem. Pozwoliło to na tak wierne odwzorowanie uczonej. Jej prywatne zapiski, pisane z głębi duszy, pozwoliły na poznanie wrażliwości Marii jako kobiety. Film ten zmienia całkowicie nasze pojęcie o Skłodowskiej. Ze smutnej, ubranej w czarne stroje Madame Skłodowska ze zdjęć, przemienia się w pełną emocji i pasji kobietę. I głównie na tym pragnęła skupić się Noelle.

Copyright: Kino Świat

Film porusza dogłębnie także kwestię równouprawnienia kobiet do nauki i pracy. Wielcy uczeni zasiadający na najwyższych stanowiskach w tamtych czasach, nie umieli zaakceptować tego, że kobieta może posiadać taki geniusz, być może bali się, że przewyższa ich o głowę. Walczyła całą sobą o możliwości wykładania na Sorbonie, udało jej się zdobyć także tytuł profesorski. Kiedy system edukacji nie sprzyjał nauce dziewcząt, założyła szkołę we własnym laboratorium, gdzie pomagali jej uczeni koledzy. Walczyła o to, aby jej córki oraz przyszłe pokolenia kobiet nie musiały zmagać się z systemem tak jak ona i aby nikt nie stawał im na drodze do nauki. Przecież z powodu plotek na temat romansu z Langevinem prawie nie dostała drugiej Nagrody Nobla. Idealnie podsumowuje ten problem zdanie wypowiedziane przez Marię w jednej ze scen, kiedy mówi, że jeśli odrzucono by wszystkich kandydatów do Nobla oskarżanych o romans to nie byłoby komu tej nagrody przyznać. Marię chciano pozbawić tej szansy właśnie dlatego, że była kobietą. Paul, nawiasem mówiąc, był przedstawiany w prasie bardziej jako ofiara niż mąż który zdradził żonę i porzucił dzieci. I to jest właśnie piękne w Marii. Walczy o swoje do ostatnich sił. W filmie ukazane są także chwile słabości Marii. Zdaje się, że zbliżamy się do poznania tej prawdziwej kobiety. Po śmierci Piotra straciła na chwilę wiarę, że jest na tyle silna aby podołać wyzwaniom świata. Nie chciała, aby jej córki musiały tak samo cierpieć. Chciała aby były wolne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *